*Diana's POV*
Jest końcówka ósmego miesiąca, a mój brzuch jest wielki jak beczka! Swoich nóg nie widzę, a krzyż boli mnie jak cholera. Czasami się ruszyć nie mogę, a jak już się ruszę to wszystko zaraz mnie zaczyna boleć. To ta radość z bycia w prawie dziewiątym miesiącu ciąży. Po prostu jest cudownie. Harry'emu nadal nie powiedziałam o nowym domu. Wszystko jest już tam gotowe. A co z moimi rodzicami? Wszyscy się dziwią jak to jest, że oni jeszcze nie wiedzą. To nawet zabawne, ale gdy chciałam im powiedzieć to się okazało, że wyjechali zwiedzać różne kraje i będą z powrotem za jakieś trzy tygodnie.